KAMIEN FILOZOFICZNY
Dodane przez Black cat dnia Wrzesień 17 2013 00:20:43
W poszukiwanie Kamienia Filozoficznego bardzo intensywnie zaangazowali się już alchemicy w starożytnym Egipcie, ale rozkwit fascynatów owym mistycznym specyfikiem przypada na Średniowiecze kiedy to wszystkie niewyjasnione zjawiska były przypisywane nadnaturalnym mocom. Nie wiadomo skąd powatała nazwa "Kamień Filozoficzny", bo wbrew swej nazwie miał być to proszek, który dokonywał transmutacji- przemiany dowolnego metalu w złoto. Oprócz tego ów tajemny proszek miał być lekerstwem na wszystkie choroby i ponoć miał dawać nieśmiertelność. Było wielu fanatyków, którzy całe zycie poszukiwali sekretu eliksiru życia i bogactwa ale przy okazji przeprowadzanych doświadczeń odkrywali inne, nieraz bardzo przydatne substancje, zdarzało się nawet, że wybuchowe. Owe doswiadczenia alchemiczne, które przeprowadzali dominikanie spowodowały pożar w klasztorze świetej Trójcy w Krakowie, a oprócz tego spłonął przy okazji Pałac Biskupi i domy na przyległych ulicach. Wszyscy alchemicy swoje doświadczenia spisywali w dziennikach za pomocą sobie tylko znanych szyfrów, aby "konkurencja" nie zdołała odczytać i podkraść efektów ich pracy. Trudno w tej chwili ustalić, czy Kamień Filozoficzny jest legendą czy faktycznie komuś , kiedyś udało się taki specyfik uzyskać. Była jednak jedna osoba która poszukując eliksir stała się w pewnym momencie bardzo bogata.Tą osoba był Francuz Mikołaj Flamel żyjący na przełomie XIII i XIV w. Pracował on jako kopista i natrafił na księgę której nie mógł odczytać. Okazało się, że był to stary żydowski traktat alchemiczny który ponoć zawierał przepis na sporządzenie Kamienia Filozoficznego. Po wielu eksperymentach chyba udało mu się przemienić metal w złoto,bo od tej pory Flamel wraz z małzonka żył w bogactwie. Ufundowali bardzo duzo Kościołów i Klasztorów co zostało skrupulatnie odnotowane w ówczesnych kronikach.Po śmierci Flamelów w poszukiwaniu przepisu na Kamień Filozoficzny rozebrano ich dom po same fundamenty, ale nie odnaleziono żadnych dowodów na istnienie tajemniczego specyfiku. Kolejnym alchemikiem któremu ponoć udało się odkryć tajemniczy przepis na eliksir życia był Aleksander Seton. Z kronik wynika, ze wiele razy w obecności kilku osób dokonywał udanej przemiany metalu w złoto i nigdy nie udowodniono mu oszustwa. Los nie obszedł się z nim łaskawie, bo został on uwieziony przez elektora saskiego Chrystiana II. Za pomocą tortur próbował zdobyć od Setona tajemnice pozyskania bogactwa,ale alchemik nie powiedział nic. Przez wiele miesiacy był na przemian leczony i torturowany, przypalany rozżarzonym metalami, a jego ciało szarpane cęgami.Wykupiony został z niewoli dopiero przez Michała Sedziwoja z Krakowa ,który liczył na to, że Seton w przypływie wdzięcznosci odkryje tajemnice Kamienia Filozoficznego. Wkótce po odzyskaniu wolności Seton zmarła zabierając swoją tajemnicę do grobu. Pozostało jednak trochę tajemniczego proszku z którego Sedziwój uzyskał sporo złota. Proszek jednak szybko się skończył a tajemnice jego składu nikt nie zdołał odkryć. Tajemnicą Kamienia Filozoficznego był zafascynowany Hitler kóremu do prowadzenia działań wojennych było potrzebne bardzo dużo pieniedzy.Hitler od zawsze interesował się okultyzmem i przeprowadzał na szeroką skalę różne doświadczenia i poszukiwania. Doswiadczenia w celu uzyskania składu Kamienia Filozoficznego prowadził Franz Tausend, który odniósł spektakularne sukcesy. Podczas II Wojny światowej krążyły opiowieści o tym, ze w laboratoriach hitlerowcy wytważają złoty kruszec z innych metali. Jedynym jednak kruszcem jaki znaleziono po klęsce Hitlera było złoto pochadzace z zębów zabitych jeńców.

W poszukiwaniu kamienia flozoficznego ludzie niejednokrotnie byli w stanie zrobić wszystko . Dopuszczali się nawet strasznym mordów a nawet popadali w obłęd.

Był wiek XV.Francja.
Baron Gilles de Laval z powodu swojego wyglądu, a głównie z powodu brody był nazywany Sinobrodym. Był on bardzo bogaty, miał wspaniały zamek i licznych dworzan składających się z licznych paziów, śpiewaków i tancerzy. Dziwny był jednak fak, że dużo z pośród owej swity po pewnym czasie ginęła w niewyjaśnionych okolicznościach. Ponieważ pochodzili oni z biednych rodzin albo były to sieroty, więc nie robiono z tego powodu dużego problemu, a na ich miejsce przychodzili inni. Sinobrody nie miał tez szczęscia w miłosci, bo dziwnym trafem jego żony umierały niedługo po ślubie. Baron prawie całe noce i dnie spędzał w wieży zamku Machecoul do którego nie miał nikt wstepu oprócz dwóch jego najbardziej zaufanych ludzi. W zwiazku z tym zaniedbywaną poczuła się jego młoda , kolejna żona i postanowiła pewnego razu sprawdzić, czym zajmuje się jej małżonek.Korzystając z jego nieobecności poszła do wieży w której zobaczyła całe laboratorium alchemiczne i pełno pułek na których stały dzbany....wypełnione krwią.
Najstraszniejsza jednak tajemnice skrywały lochy wieży, w których wisiały okaleczone zwłoki młodych dworzan barona. Żona Sinobrodego zobaczywszy czym zajmuje się jej małzonek, czym predzej w szoku opusciła zamek, a Sinobrody został aresztowany przez królewskie wojsko. W czasie procesu wyszły na jaw okropne rzeczy, które wstrząsneły ówczesnym społeczeństwem. Sinobrody podczas odprawiania czarnych mszy złożył w ofierze szatanowi około 200 dzieci i wszystkie swoje ciężarne żony. Ich krew poddawał próbom alchemicznym z użyciem rtęci, siarki i soli. Okazało się, że te wszystkie doświadczenia przeprowadzał po to, aby uzyskać kamień filozoficzny i zdobyć niesmiertelność oraz stać się .......jeszcze bogatszym i poteżniejszym. Po procesie został spalony na stosie.